dwa dni w paryżu

dwa dni w paryżu

zacznę od tego, w jaki sposób ten film został zareklamowany w Polsce: “komedia pełna testosteronu nie tylko dla lejdis :-)”. aluzja wg mnie zupełnie nietrafiona, bo dwa dni w paryżu z testosteronem nie mają za dużo wspólnego a z żałosnym ‘lejdis’ kompletnie nic. nie jest to również zwykła komedia, tym bardziej komedia romantyczna… jednym słowem: film bardzo udany.

szczerze polecam!

Dodaj komentarz